Odpowiedź syna odebrała Felipemu mowę.
Z twarzą czerwoną od gniewu wycelował palec w Cruza, który wydawał się nonszalancko spokojny. Przez dłuższą chwilę nie potrafił znaleźć słów.
– Czy masz coś jeszcze do powiedzenia? – zapytał Cruz spokojnym tonem. – Jeśli nie, wrócę do swojego pokoju.
Zirytowany Felipe machnął lekceważąco ręką. – Mniejsza z tym! Możesz odejść.
Cruz natychmiast wstał i wyszedł






