Z dumnym wyrazem twarzy Martin kontynuował:
— Mój najstarszy wnuk to moja wierna kopia. Zarówno pod względem żelaznej woli, jak i smykałki do interesów, przerasta nawet mnie. Zanim go wtedy odnalazłem, zbudował Grupę Frost od zera. Przekonywałem go do powrotu do rodziny Russellów, ale uparcie odmawiał. Tłumiłem nawet jego interesy, mając nadzieję, że zmuszę go do powrotu do domu. On jednak pozosta






