Felicia poczuła się lekko oszołomiona, w jej oczach pojawiło się zamieszanie, którego nie zdążyła ukryć.
Widząc jej reakcję, Arnold uśmiechnął się szyderczo. „Felicia, po namyśle, skoro jesteś tak zdeterminowana, żeby wyjść za mnie za mąż, spełnię twoje życzenie.”
„Ale nigdy nie oczekuj, że na ciebie spojrzę.”
Czy to nie ona nalegała, że nie chce za niego wyjść?
Czy to nie ona wielokrotnie go






