To dlatego, że Felicia wiedziała za dużo.
Stephan znów się zbliżył, dzieląc ich teraz zaledwie kilka centymetrów. Stworzyło to intymne napięcie. Jego spojrzenie było przeszywające, gdy powtórzył: "Skąd wiedziałaś, że byłem odurzony? Hmm?"
Serce Felicii waliło z paniki, ale zmusiła się do zachowania spokoju, odpowiadając: "Później odkryłam, że maść na blizny miała problemy. Z apteczki rodziny Wal






