Felicia, ciągnąc Shawna z dołu, nie przestawała mówić.
Wcześniej, gdy Shawn wpadł do dołu, próbował się z niego wydostać, ale Felicia raz po raz go odkopywała. Teraz, gdy usiłowała go wyciągnąć, trzymał się kurczowo ziemi, nie chcąc wyjść.
"Ach! Co robisz? Czego chcesz?"
Nic dziwnego, że Shawn był przerażony. To miejsce idealnie nadawało się do zabicia kogoś.
Góry były gęsto porośnięte drzewam






