Czy Stephan zapytał o to, bo coś znalazł?
Serce Felicji podskoczyło. Rozproszona, straciła grunt pod nogami i stanęła na śliskim kamieniu, przez co jej ciało ponownie runęło w dół.
Na domiar złego, liana, której kurczowo się trzymała, tym razem nie wytrzymała ciężaru i wyrwała się ze skalnej szczeliny.
Czując, że spada, desperacko chwyciła dłoń Stephana, nieświadoma, że nagłe pociągnięcie w dół






