Felicia podniosła koszulę Stephana, odsłaniając obrażenia wokół jego talii i ud – ślady uderzeń o skały w wodzie. Rany tak długo były moczone, że ich brzegi stały się blade i wyglądały makabrycznie.
Wiedziała, że jest ranny, ale widok tego na własne oczy ją zszokował.
Przynajmniej połowa tych obrażeń powinna być na jej ciele, a nawet więcej!
Sprawdziła mu puls, marszcząc brwi. Nie miała czasu n






