Stephan zagrodził Felicii drogę na klatce schodowej.
– Dlaczego uciekasz? – zapytał.
Na chwilę zamarła i pomyślała: „Dlaczego uciekam? Nie zrobiłam nic złego”.
Wyprostowała się i odparła: – To dlaczego mnie gonisz?
Odpowiedział z irytacją: – Gdybyś nie uciekała, to czy bym cię gonił?
To miało sens.
Felicia zaniemówiła. Na szczęście klatka schodowa w szpitalu nie była pusta. Czasami ktoś prze






