Felicia nie mogła dłużej się powstrzymać i w końcu go kopnęła. "Hej, ty draniu! Co jeszcze próbujesz zrobić?"
Twarz Stephana była nadal oszałamiająco przystojna, a wyraz jego twarzy, przepełniony pasją, był nieodparcie seksowny. Wpatrywał się w nią intensywnie. Kąciki jego oczu były zaczerwienione, przez co wyglądał jak diabeł.
Felicii zaparło dech w piersiach, a jej serce zaczęło bić szybciej.






