Po wydaniu rozkazu, Pete ruszył pierwszy do ataku.
Stając twarzą w twarz z trzema agentami Jednostki Operacji Specjalnych, Pete szybko znalazł się w zawziętej walce. Starcie ofensywy z defensywą było chaotyczne, ale jego trójostrzowy sztylet błyszczał chłodno, wyraźnie odznaczając się w ferworze ruchu.
Widząc, jak Pete walczy tak zaciekle, ryzykując wszystkim, bez względu na własne bezpieczeństw






