Elisa wyszła. Miała na głowie bałagan po spaniu, a ubrana była w jasnożółtą koszulkę.
Wzrok Carle'a utkwił w kobiecie.
– Słucham?
Rachel: ... Ta dziewczyna musi umyć zęby.
Sheena: ... Spanie na kanapie było ciężkie.
Elisa skinęła głową: – Cóż, skoro już tu jesteś, wejdź i usiądź.
Kobieta ruszyła przodem w stronę kanapy.
Sheena wstała, a Elisa usiadła obok niej. Dla Carle'a nie było już miejsca.
Ca






