Rozdział 102: Ona jest moja
Callan
– Ty chory pojebie, ty pieprzony świrze. – Kipiał ze złości na mój widok.
– Brianna Fletcher jest moja – warknąłem mu do ucha.
– Brianna! – Wrzasnął bez wyraźnego powodu, więc wykręciłem mu rękę jeszcze mocniej, dając mu powód, by darł się jak mała dziwka.
Dopiero kiedy wyrwałem mu bark ze stawu, zaczął krzyczeć, pluć, a nawet próbował mnie ugryźć. Był zdesperowa






