Rozdział 135: Nie możesz mnie kupić
Brianna
– Podobają mi się te zakupy – powiedział Callan, a ja uniosłam brew.
– Tobie tak. Jesteś jedyną osobą, która szczerze to docenia i masz ten głupkowaty uśmiech na twarzy, jakbyś była naćpana. To zabawne – powiedział swoim najpoważniejszym tonem. Zabawne?
– Jane była rozpieszczana, moja matka też, a ty znasz wartość rzeczy i to mi się podoba – stwierdził.






