Rozdział 138: Trzymaj wroga blisko
Callan
Siedziałem na narożnej kanapie w moim biurze w klubie. Właśnie skończyłem przechylać jakąś dziewczynę przez oparcie tegoż narożnika, posuwając ją, aż krzyczała z orgazmu, aż doszedłem wystarczająco mocno, by wypalić ten ogień. Oparłem się o kanapę z szeroko rozstawionymi nogami i rozłożonymi ramionami; miałem na sobie spodnie i koszulę zapinaną na guziki,






