Rozdział 153: Przegrywam
Callan
– Hej, odwróćcie się, kurwa!
– Daj spokój, szefie. Nawet Bryce zrezygnował z prób. – Frank zachichotał.
Nie uważałem tego za zabawne, jego twarz spoważniała, gdy mój wyraz twarzy się nie zmienił. Udawali, że poprawiają ubrania albo chwytają za drinki, jakby wcale się na nią nie gapili. Kiedy znów podniosłem wzrok, moja szczęka zacisnęła się na widok tych oczu wędru






