Rozdział 195: Zdecyduj się w jej kwestii
Callan
Usłyszałem ding windy, ale nie spodziewałem się żadnego gościa, więc wyciągnąłem broń zza paska i wycelowałbym, gdybym nie zobaczył głupiej mordy Angelo.
"Od kiedy wpadasz tu bez zapowiedzi?" Spojrzałem na niego spode łba. To nie jest, kurwa, hotel, to jest mój dom.
"Cóż, nie odbierałeś telefonu." Zauważył.
"Tak, zrozum aluzję." Odwróciłem się z powr






