Rozdział 201: Wiem, jak przyjąć cios
Brianna
„Co im powiedziałeś?” – w końcu zapytałam, gdy oboje wsiedliśmy do samochodu. Roy pogładził mnie po udzie i wymusił z siebie uśmiech.
„Nic takiego, kochanie. Po prostu już nie płacz, dobra? Załatwimy to” – obiecał mi.
„Co to była za torebka?” – zapytał, włączając silnik. Patrzyłam, jak opiera się w fotelu i dużą dłonią obraca kierownicę w ten seksowny






