~~Julie~~
Ugh, czuję się, jakby moja głowa ważyła tonę.
Otwieram ostrożnie oczy i rozglądam się. Jestem w salonie, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć, jak wczoraj wróciłam do domu.
Cholera, samochód Ryana.
Z bijącym sercem podbiegam do okna i wyzieram na zewnątrz. Jest, nadal zaparkowany na podjeździe. Dzięki Bogu. Ryan byłby wściekły, gdybym go rozbiła.
Muszę wziąć prysznic. I zdecydowanie umy






