Ryan milczy, odkąd przekazałam mu nowinę.
– Powiedz coś – odzywam się, a mój głos lekko się łamie. Ale Ryan tylko się we mnie wpatruje, z zaciśniętą szczęką i stężałą twarzą. Znam ten wyraz aż za dobrze. To wygląd tykającej bomby, ten sam, który przybiera na chwilę przed wybuchem.
– Julie – mówi Emily. Zerka na Ryana, po czym ciągnie dalej: – Jestem pewna, że kogokolwiek wybrałaś, będzie wspaniały






