Kiedy znikają w głębi korytarza, echo śmiechu Javiera cichnie, pozostawiając ciszę, która wydaje się głębsza, bardziej przejmująca. To tak, jakby cała energia, którą wniósł do pokoju, wyparowała, zastąpiona powietrzem gęstym od wszystkiego, co niewypowiedziane między mną a Lukiem.
Luke sięga przez stół, jego dłoń zawisa na ułamek sekundy, zanim spocznie na mojej. "Julie," mówi. "Po prostu chcę, że






