~~Ryan O’Brien~~
Zimny prysznic wyrywa Ryana ze snu. Głowa mu pulsuje, każdy puls uderza w czaszkę jak młot. Jęczy, mrużąc oczy przed porannym światłem. Wszędzie jest jasno. Zbyt jasno. To jakby tysiące igieł wbijało się w jego oczy. W ustach czuje suchość i watę. Próbuje przełknąć ślinę, ale gardło ma wyschnięte. Kiedy próbuje usiąść, pokój wiruje. Można by pomyśleć, że po dwóch miesiącach przywy






