Nogi Sloane drżą. Jej dłonie wbijają się w moje plecy. Usta ma otwarte, ciało napina się w spazmach, a potem rozpada na kawałki. Zaciska się na mnie tak mocno i głęboko, że muszę zacisnąć zęby, żeby nie stracić kontroli w tej samej chwili. Jej uścisk, sposób, w jaki mnie do siebie przyciąga, jakby nigdy nie chciała puścić – cholernie trudno się powstrzymać.
A potem, w samym środku tego wszystkiego






