Nagle mrożący krew w żyłach, donośny głos przeciął napięcie panujące w biurze.
Mia odwróciła się, a jej wzrok spoczął na sylwetce Timothy’ego w drzwiach. Jego potężna i władcza postać zdawała się przesłaniać sączące się do wnętrza światło.
Jednak pośród powagi tej chwili, w jej sercu zatrzepotało dziwne uczucie.
Autorytarna aura Timothy’ego wypełniła przestrzeń, gdy tylko wszedł do pomieszczenia.






