Dostrzegłszy Connora, Maya podbiegła do niego, a jej twarz rozjaśniła się zaskoczeniem i radością. "Connor, czy to naprawdę ty? Już myślałam, że mam przywidzenia".
Connor zmarszczył brwi nieznacznie i instynktownie odsunął się od sali kroplówek, chcąc uniknąć bycia zauważonym przez Mię.
Szczerze mówiąc, czuł teraz ukłucie żalu. Dlaczego w ogóle zgodził się z Dominikiem, by przyjąć Mayę do domu jak






