Mii wydawało się to dziwne. Komu się naraziła?
Niewiele było osób, które mogłyby czuć się przez nią urażone, poza Shelly i Mayą.
To wszystko zaczynało układać się w logiczną całość.
– Jeszcze nie jestem pewna – powiedziała Mia.
W tym momencie przy krawężniku zatrzymał się samochód. Twarz Dominica spochmurniała, gdy wysiadał z auta.
– Mia, nic ci nie jest? Gdzie są Bob i Mary? Pozwól mi z nimi poro






