– Przykro mi, jestem zajęta – stwierdziła Mia.
Nie miała ochoty dołączać do grupy na posiłek i integrację. W końcu spodziewała się dziecka.
– Mia, to kluczowy projekt dla naszej uczelni. W ogóle cię to nie obchodzi? – zapytała Shelly.
– Cóż, to nie moja sprawa – odpowiedziała Mia bez ogródek, zachowując obojętny wyraz twarzy.
Shelly zabrakło słów. Wyglądało na to, że Mia przeszła całkowitą metamor






