– Timothy, jak mogłeś wstawić się za Mią? Zostałam tak upokorzona – skarżyła się Shelly.
Timothy odwrócił wzrok i rzekł chłodno:
– Jeśli jeszcze raz cię na tym przyłapię, nawet nie myśl o postawieniu stopy w którymkolwiek z centrów handlowych Grupy Barrett. Jestem człowiekiem słownym.
– Jak możesz mi to robić, Timothy? Ja też mam udziały w tej firmie.
– Ponieważ teraz to ja tu rządzę. Wystarczając






