"Nie!" krzyknęła Vittoria, szybko zakrywając oczy syna.
"Co zrobiłaś, matko?" krzyknęła. "On... on był twoim synem, twoją... twoją własną krwią!" Zaczęła szlochać, pragnąc rzucić się do bezdusznego ciała męża leżącego na podłodze, otoczonego kałużą jego własnej krwi, ale ludzie Alessandra powstrzymali ją na jego rozkaz.
"Zostawcie mnie! Przez was zabito mojego męża – teraz pozwólcie mi go zobaczyć






