*Zander*
– Kim jesteś?! – zawołałem, wciąż oszołomiony nagłym pojawieniem się tej pięknej kobiety na środku pola bitwy. Pomogła mi, kiedy byłem sam, walcząc z tymi krwiożerczymi wampirami, ale zanim zdążyłem się jej przyjrzeć lub uzyskać odpowiedź, zniknęła w powietrzu. Zupełnie jakby jej tam nigdy nie było.
Wpatrywałem się w pustą przestrzeń, gdzie stała, a myśli kłębiły mi się w głowie. Czy mi s






