*Zander*
Nie mogłem uwierzyć, że była w moich ramionach, a iskra, która zapłonęła, potwierdziła to, co moje serce – i Lyon – krzyczały od dawna: ona jest moją przeznaczoną. Moją przeznaczoną. Była tak blisko, że niemal słyszałem rytm jej serca. To, jak drżała i wzdychała pod moim dotykiem, tylko umocniło prawdę – ona też to czuła. Tę iskrę. Niezaprzeczalne przyciąganie między nami. Tylko przeznacz






