POV Gabriela
Trzymałem ją mocno w ramionach. Jej szloch był niczym pchnięcie nożem prosto w moje serce.
– Czy to dlatego tak bardzo się bałaś? – zapytałem cicho. – Myślałaś, że cię znienawidzę?
Skinęła głową i spojrzała na mnie w górę.
– Byłam pewna, że mnie znienawidzisz, gdy tylko zrozumiesz, że kobieta, która mnie wychowała, odebrała ci rodzinę – powiedziała drżącym głosem.
– Odebrała – przytak






