"To niemożliwe, Aristo" - powiedziałam z szyderczym uśmiechem. "Nigdy nie będziesz Alfą."
"Kochanie, nie powinnaś mówić głupot komuś, kto trzyma twoje życie w swoich rękach." Przełknęłam ślinę, czując chłód przeszywający mój kręgosłup.
"Jesteś gównem" - wyplułam. "I wstyd mi, że dopiero teraz to dostrzegam."
Naprawdę, powinnam była przejrzeć na wylot te bzdury Aristo. Był przyjacielski, ale sposób






