Następnego dnia pojechaliśmy obejrzeć dom. Był ogromny, dokładnie taki, jak sobie wyobrażałam. Był wszystkim, co sobie wymarzyłam, i dziesięć razy lepszy; piękny i duży dom, w którym już widziałam swoje życie. Czułam, że powstanie w nim wiele pięknych wspomnień i już nie mogłam się tego doczekać.
Trzymając się za ręce, mój partner i ja podeszliśmy do werandy. Włożył klucz do zamka i gładko się prz






