Co do cholery?!
Dlaczego w ogóle tu przybyli? Pomyślałem zirytowany, powoli przyglądając się postaci Demona, która zbliżała się do miejsca, w którym stałem.
Szlag, to niedobrze!
'Zachowajcie spokój i nie róbcie nic głupiego, nawet nie ważcie się gapić na niego dłużej i po prostu spuśćcie głowy, to nie jest byle jaki Demon, to praktycznie jakby książę Demonów' – przekazałem moim ludziom przez więź






