Szczęście wciąż spowijało królestwo, a każdy, choćby z daleka, mógł dostrzec, jak bardzo opiekuńczy względem księżniczki jest król.
Nie wstydził się nosić jej na rękach, witając gości; trzymał ją w objęciach niemal nieustannie, chyba że nadchodziła pora karmienia. Nawet gdy księżniczka zasypiała, nie pozwalał odłożyć jej do przygotowanego łóżeczka.
Doprawdy, każdy, kto był świadkiem zachowania kró






