Przenieśmy się do pałacu, gdzie są Gwen i Rolf.
Rolf stał przy oknie, patrząc na las, myśląc o wszystkim, co się wydarzyło, i o swojej małej księżniczce.
Strach przed wszystkim tak naprawdę gryzł jego serce, strach przed niepewnością i rzeczami, z którymi przyjdzie się mierzyć jego małej córeczce. W końcu demony nie były wrogami, których można było ignorować lub lekceważyć, były bardzo przebiegłe






