Król Titus poprowadził Astarotha w cienie pałacu; korytarz był mroczny i ciężki od zapachu krwi oraz dymu z bitwy przeciwko demonom Asmodeusza. Wspaniała architektura, niegdyś świadectwo potęgi klanu wilkołaków, wydawała się teraz jednocześnie umocniona i krucha, zupełnie jak mężczyźni, którzy ją zamieszkiwali.
Astaroth, choć był ciekawy i zniecierpliwiony, wiedział, że mężczyzna przed nim to ojci






