Po ostatnim ataku Wygnańców szpital powrócił do pozornego spokoju, ale napięcie pozostało.
Wszyscy byli poddenerwowani, zwłaszcza że życie królowej było w tak bezpośrednim niebezpieczeństwie. José podwoił straże wokół szpitala, upewniając się, że żaden Wygnaniec – ani żadne inne zagrożenie – nie prześlizgnie się przez sieć ochronną.
Wojownicy stali na każdym rogu, czujni i gotowi na wszelkie oznak






