Przez wiele dni Iris rzucała się w wir treningów, zaczynając o świcie i kończąc długo po zachodzie słońca. Popychała swoje ciało do granic wytrzymałości, wykorzystując fizyczny wysiłek jako sposób na zagłuszenie emocjonalnego bólu, który gryzł jej serce.
Każdy zamach mieczem, każdy blok, każde uderzenie – wszystko to było próbą zapomnienia.
Próbą pogrzebania cierpienia płynącego ze świadomości, że






