Tej nocy magia Melissy otuliła Iris niczym ochronny kokon.
Zaklęcie, które rzuciła, miało zapewnić Iris głęboki sen bez marzeń sennych, oszczędzając jej rozdzierającego serce bólu, który czuła przez cały dzień.
A przynajmniej tak myśleli jej rodzice.
Gdy stali przy jej łóżku, obserwując, jak jej klatka piersiowa unosi się i opada w miarowym rytmie snu, pozwolili sobie uwierzyć, że przez kilka godz






