Gdy Iris zniknęła z pola widzenia, odchodząc z niewielką grupką swoich ludzkich przyjaciół, Tytus uważnie obserwował Astarotha.
Oczy demona były utkwione w Iris, dopóki ta ostatecznie nie skręciła za róg, znikając mu z oczu.
W spojrzeniu Astarotha kryła się niezaprzeczalna tęsknota, coś głębszego niż żądza władzy, z którą Tytus kiedyś go kojarzył. Wyglądał teraz inaczej – nie tylko z powierzchowno






