PERSPEKTYWA TRZECIOOSOBOWA:
Raport wrócił taki sam. Nigdzie jej nie było. Grupa poszukiwawcza spoglądała na swojego króla z napięciem i wyrzutami sumienia na twarzach.
– Najmocniej przepraszamy, Wasza Wysokość. Wygląda na to, że zniknęła bez śladu – powiedział ich dowódca.
Król chodził po podłodze, przeczesując palcami długie włosy. – To niemożliwe – mruknął. – Nie mogła zajść daleko! Na litość bo






