Perspektywa Sabriny:
Dźwięk tłuczonego szkła natychmiast ich zaalarmował, a ja odruchowo padłam na kolana, zasłaniając twarz.
– Co to ma być? – zapytała Iris swoim snobistycznym i irytującym głosem.
– Przepraszam – powiedziałam drżącym głosem. – Natychmiast to posprzątam.
Trzęsącymi się rękami chwyciłam tacę, trzymając ją zamkniętą, a następnie sięgnęłam po kawałki szkła.
Zayn i Iris. Co oni tu ro






