Perspektywa Sabriny:
Przycisnęłam plecy do ściany, kolana podciągnęłam pod brodę. Nie wiedziałam, ile czasu minęło, ale moje ciało wciąż drżało. Za oknem wciąż było ciemno. Naprawdę musiałam spać. Byłam wyczerpana i ledwo mogłam utrzymać oczy otwarte.
Jednak nie odważyłam się ich zamknąć.
Wstałam i rzuciłam się do drzwi. Chwyciłam za klamkę i pociągnęłam. Drzwi były zamknięte. Od zewnątrz. Zatoczy






