POV trzecioosobowy:
Caldan pomyślał, ileż to wszystko jest stratą czasu.
Stał przed pałacem i jedyne, o czym mógł myśleć, to pałac w domu. Oczywiście, bardziej okazały i bogatszy niż ten.
Przed nim stała delegacja powitalna, składająca się z króla Caliasa i jego syna, Marcela.
– Lordzie Caldanie – powiedział król Calias. Caldan skinął sztywno głową. – Mamy nadzieję, że podróż była przyjemna.
– Dro






