Sabrina
Jego pocałunek był głęboki i niemal bolesny. O zmierzchu nie czułam przyjemności, tylko obrzydzenie. Kiedy tym razem wsunął mi język do ust, nie potrafiłam się powstrzymać i odepchnęłam go od siebie, aż się zachwiał. Byłam zaskoczona, że udało mi się go odepchnąć, ale bardziej martwiłam się, jak się teraz wytłumaczę.
Dyszał, a wybrzuszenie w jego spodniach wskazywało, że jest bardzo podnie






