Perspektywa Xandera:
– Nie... nie, nie rób tego... – Orion złapał mnie za ramiona i mocno się ich trzymał.
– Musisz wracać do domu. – Rozwiązałem ostatnie liny, które go krępowały. – Wróć do matki. Widziałeś, jak niebezpieczne jest dla ciebie przebywanie tutaj ze mną.
– Nie chcę wracać. – Powiedział stanowczo. – Kurde! Jesteś taki silny! Załatwiłeś ich wszystkich! I to tak szybko!
– Orion, bądź po






