Perspektywa Xandera:
Caldan otrzepał się i podszedł do miejsca, gdzie leżała Sabrina. Wpatrywał się w nią i pokręcił głową, mamrocząc coś, czego nie dosłyszałem. Podniósł ją i odwrócił się do mnie.
"To tutaj się żegnamy, bracie" - powiedział tym sztucznym, opanowanym tonem, którego zawsze używał. "Wrócę, na pewno. Nie można ci pozwolić dłużej włóczyć się po tej ziemi. I z radością położę kres twoj






