Perspektywa Sabriny:
Nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo byłam wygłodniała, dopóki nie usiadłam przy stole śniadaniowym.
Mój żołądek burczał, boleśnie. Uderzyło mnie, że wczorajsza kolacja poszła na marne. Wpychałam w siebie mięsa śniadaniowe i chleb ryżowy, robiąc pauzy, żeby przełknąć, zanim się udławię.
Wszystko smakowało tak dobrze. Przez ostatnie kilka dni jedzenie smakowało jak popiół. Wła






