Perspektywa trzecioosobowa:
Caldan krążył po komnatach, myślami pogrążony w chaosie.
Gniew wrzał pod jego skórą, grożąc wybuchem. Acheron. Nie spodziewał się, że zobaczy tego wrednego czarodzieja akurat dzisiaj. I ta zniewaga, która towarzyszyła jego wizycie.
Caldan był wściekły na to, jak Acheron na niego patrzył z góry. Jak na szkodnika. Właściwie tak go wszyscy traktowali.
O, to Caldan, tubal k






